Gratulacje i życzenia dla Zbigniewa Bońka

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Adam Godlewski - Krótka Piłka
Czwartek, 06 Kwiecień 2017 09:36
Zbigniew Boniek został członkiem Komitetu Wykonawczego UEFA, co bez wątpienia jest dużym sukcesem dyplomacji PZPN i podkreśla pozycję "Zibiego" w międzynarodowym światku piłkarskim i jego formalnych strukturach. Właściwie od wyboru na pierwszą kadencję w krajowej federacji - i to nie tylko totumfaccy prezesa - podkreślali, że w kuluarach kongresów FIFA i jej europejskiej agendy Boniek nie tylko cieszy się popularnością, ale potrafi też zyskać posłuch. Świadomy tych przymiotów szef PZPN już we wrześniu ubiegłego roku na łamach „PN" zadeklarował, że wystartuje w wyborach do KW. Co oznaczało, że czuje się bardzo silny (do składania takich stanowczych deklaracji przed elekcjami, przed którymi nie był pewien końcowych rozstrzygnięć nigdy nie był przecież skłonny). Wczorajsze głosowanie w Helsinkach tylko potwierdziło dobry humor i pewność siebie Bońka - czwarta lokata w 12-osobowej stawce ubiegającej się o osiem miejsc to wynik naprawdę bardzo dobry. Zwłaszcza w sytuacji, gdy ostatni Polak - i jedyny przed "Zibim" - Leszek Rylski we władzach europejskiego futbolu zasiadał pół wieku temu.


Osiągnięcie obecnego prezesa związku uwypukla fakt, że obaj jego poprzednicy, Michał Listkiewicz i Grzegorz Lato, także mieli ambicje zasiadania w Komitecie Wykonawczym UEFA. Niespełnione, pierwszy fotel członka KW przegrał nieznacznie, drugi - z kretesem. Prawda jest jednak taka, że obaj również pracowali na podniesienie postrzegania rangi PZPN z międzynarodowej perspektywy. Przecież wszystko co dobre w najnowszej historii naszego futbolu, zaczęło się od przeprowadzenia finałów Euro 2012 - nomen omen przyznanych Polsce przez Komitet Wykonawczy UEFA - które zostały wywalczone podczas kadencji Listkiewicza, a bez zarzutu przeprowadzone w czasie rządów ekipy Laty. Tyle że gros przedwyborczej pracy wykonał oczywiście Boniek ze swymi ludźmi, co trzeba im uczciwie oddać i docenić. Zwróciły się nakłady na marketing, również w wymiarze międzynarodowym, a przecież rezultaty i notowania reprezentacji są dziś lepsze - i bardziej powtarzalne - niż kiedykolwiek w minionym piętnastoleciu. Paweł Janas dotarł z drużyną narodową na 17. miejsce w rankingu FIFA i na finały mundialu, Leo Beenhakker na 16. i do finałów Euro, lecz na dużych turniejach niczego nie ugrali. Tymczasem Adam Nawałka nie tylko przebił obu poprzedników w światowej klasyfikacji, ale przede wszystkim osiągnął ćwierćfinał ME. A wiadomo, że na federacje silne sportowo wszyscy patrzą inaczej; po prostu się z nimi liczą.


Na pewno jednak nie bez wpływu na wybór do KW pozostały także urok osobisty, rozpoznawalność i indywidualne osiągnięcia samego Bońka. To urodzony lew salonowy, zręczny gracz medialny i kuluarowy. Odpowiednio ustosunkowany, z pewnością bowiem etykieta przyjaciela Michela Platiniego - mimo że z racji niejasnych rozliczeń ze skompromitowanym Seppem Blatterem Francuz przebywa aktualnie na banicji - przy obecnym rozdaniu na szczytach futbolowych władz nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz stanowi przepustkę. Na dodatek taki, który bardzo wcześnie postawił na właściwego konia w osobie Aleksandra Ceferina i do dziś konsekwentnie trzyma się kursu obliczonego na poparcie słoweńskiego prezydenta UEFA.

Komitet Wykonawczy UEFA to ciało kilkunastoosobowe ze strukturą zbliżoną do zarządu PZPN (członkowie KW UEFA są wybierani na czteroletnie kadencje, tyle że połowa składu zmienia się co dwa), ale oczywiście ze znacznie większymi kompetencjami. Podejmuje wszystkie strategiczne dla europejskiej federacji decyzje, dotyczące jej organizacji, formatów i regulaminów rozgrywek, przyznawania prawa organizacji imprez, rozdziału zysków, itd., itp. Boniek wystartował do wyborów głosząc hasła likwidacji piłkarskiej Europy kilku prędkości, a także uszczelnienia i usprawnienia mechanizmu solidarnościowego. Czyli zamierza reprezentować interesy średnich i małych federacji, do których zalicza się także nasza. Wszyscy powinniśmy zatem ściskać kciuki za to, aby prezes PZPN miał siłę przebicia na forum KW i skutecznie realizował przedstawiony przed elekcją program. Bo to powinno przynosić korzystne i bardzo wymierne skutki dla całego polskiego futbolu. I za to, aby grał w naszej drużynie - wyłącznie i za każdym razem (przed Euro 2012 nie zawsze było to zupełnie oczywiste dla wszystkich) - również po skończeniu drugiej kadencji (już ostatniej) w fotelu szefa krajowego związku...


Adam Godlewski


Gratulacje i życzenia dla Zbigniewa Bońka
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
31 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
31 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
31 kolejka
 
  Więcej  

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji