Wynik z Czarnogórą cieszy. Tylko dlaczego nastąpił nawrót choroby?

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Adam Godlewski - Krótka Piłka
Poniedziałek, 27 Marzec 2017 11:51
Zwycięzców też się sądzi, a przynajmniej powinno. Zresztą to najlepszy moment do przedstawienia krytycznych uwag, bo podobno wówczas winowajcy są najbardziej skłonni do ich przyswojenia. Fajnie, że Adam Nawałka ponownie okazał się fartownym selekcjonerem. A jeszcze lepiej, że w meczu, w którym długimi momentami nic się biało-czerwonym nie kleiło, i zamiast pomysłu na grę po naszej stronie był wyłącznie chaos udało się wygrać.
Jakie wnioski można wyciągnąć po meczu w Podgoricy? (fot. Łukasz Skwiot)

 

Już chwilę po końcowym gwizdku styl zaprezentowany przez biało-czerwonych w Podgoricy przestał mieć znaczenie, ale chyba tak łatwo kibice nie zapomną o czarnogórskich męczarniach. Również z tego powodu, że nie był to wcale incydent, tylko - niestety - norma w kwalifikacjach rosyjskiego mundialu. Odstępstwem od reguły okazał się występ w Bukareszcie, gdzie polski zespół grał naprawdę mądrze, dojrzale i trzymał koncentrację przez 90 minut. Niestety, w niedzielę wróciły koszmary z Kazachstanu i meczów z Danią oraz Armenią u siebie. Po dobrych momentach, po bramkowych niewykorzystanych sytuacjach nasi zawodnicy dali sobie wbić gola. A potem sprezentowali rywalom okazje do kolejnych. Tak nie może zachowywać się zespół aspirujący do czołowej dziesiątki światowego rankingu, a tym bardziej mierzący w ćwierćfinał - co najmniej - finałów mistrzostw świata.


Dotąd głośno nikt nie zdradzał takich planów? Nie musiał. Z tak mocną generacją piłkarzy zwyczajnie nie można stawiać przed sobą mniej ambitnych celów. Koniec i kropka. Trudno jednak przywyknąć, że po niefrasobliwie straconej bramce, nasz zespół nie tyle zatrzymuje się i oddaje inicjatywę przeciwnikowi - choć to polega na prawdzie - ale wręcz głupieje do tego stopnia, że traci zupełnie kontrolę nad meczem. Robert Lewandowski i/lub Łukasz Piszczek mieli w jednej akcji obowiązek podwyższyć wynik na 2:0. A wówczas prawdopodobnie reprezentacja Polski wygrałaby jeszcze większą różnicą. Potem jednak gospodarze mogli wbić dwa gole i gdyby wykorzystali prezenty, biało-czerwonym zapewne trudno byłoby już wrócić do meczu. Na własną prośbę. Na domiar złego Kamil Glik, a zatem jeden z trzech zębów trzonowych w kadrze Nawałki dał się wykartkować przed spotkaniem z Rumunią.

Selekcjoner lubi powtarzać banalne skądinąd sformułowanie, że po meczu dostał bogaty materiał do analizy. Owszem, dostał, tylko jaki zrobi z tego użytek, skoro nieustannie wracają stare grzechy i koszmary, które można było zdiagnozować już po powrocie z Kazachstanu? Recepta powinna być zatem wystawiona najpóźniej po Danii i Armenii, a przy skutecznie dobranej kuracji nawroty choroby nie miały prawa pojawić się po znakomitym występie w Rumunii. Tymczasem znów dały o sobie znać, przygotowanie mentalne do rywalizacji z Czarnogórą nie okazało się wystarczające do uniknięcia horroru. Jeszcze raz udało się szczęśliwe i z pełną pulą wyjść z opresji, ale silniejsi przeciwnicy, którzy czekać będą na mundialu nie pozostawią momentów chaosu i bezsilności w szeregach biało-czerwonych tak bezkarnie.

Najbardziej frustrujące jest to, że bardzo długimi fragmentami meczu nieobecny w rywalizacji był Piotr Zieliński, który przecież w piłkę grać potrafi, jest przecież pozytywnie zweryfikowany na poziomie Serie A, a nawet Ligi Mistrzów. Nawet bez pokrzykującego Grzegorza Krychowiaka za plecami przez ponad pięć kwadransów nie był kierownikiem drugiej linii z prawdziwego zdarzenia. Takim, który wie co chce grać, i w jakim tempie. Natomiast najbardziej optymistyczne zdarzenie miało miejsce w 82. minucie, gdy Zieliński zaprezentował błysk geniuszu i zagrał bajeczną, cudowną wręcz piłkę do Piszczka. Może to będzie przełomowa akcja dla Piotra i całego zespołu w tych kwalifikacjach? Oby, skoro za nami półmetek kwalifikacji pora już bowiem na to najwyższa...


Adam GODLEWSKI
Wynik z Czarnogórą cieszy. Tylko dlaczego nastąpił nawrót choroby?
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
1 kolejka
 
  Więcej  

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji