Odchodzi Nikolić, ale to nie oznacza początku wyprzedaży Legii

Drukuj Email
Font Size Larger Font Smaller Font
Adam Godlewski - Krótka Piłka
Niedziela, 11 Grudzień 2016 22:40
Nemanja Nikolić już oficjalnie ogłosił, że zimą wyprowadzi się z Warszawy. I to jest... bardzo dobra informacja. Dla wszystkich, od zawodnika począwszy, po właścicieli Legii, nie wyłączając kibiców zespołu z Łazienkowskiej. Reprezentant Węgier przez trzy rundy zdobył dla mistrzów Polski ponad 50 goli, co jest wyczynem niebywałym. Na tyle, że trudno byłoby takie osiągnięcia nawet powtórzyć.
Nemanja Nikolić żegna się z Legią (foto: Ł.Skwiot)

Ostatki Nemanji Nikolicia przy Łazienkowskiej. "Tak, odchodzę z Legii" - KLIKNIJ!

Moment na odejście i pozostawienie po sobie wyłącznie miłych wspomnień jest zatem z perspektywy NN wymarzony. Transfer będzie możliwy jednak tylko wówczas, jeśli zgodę wyrazi Legia, co powinno być równoznaczne z uzyskaniem minimum 3 milionów euro przez stołeczny klub. A już za część tej kwoty można pozyskać utalentowanego i żądnego mołojeckiej sławy grajka, który powinien godnie zastąpić Nemanję. Pieniędzy wystarczy zresztą i na to, żeby Waleri Kazaiszwili został definitywnie zawodnikiem Legii. I jeszcze trochę zostanie na bieżącą działalność.


Prawda jest zresztą taka, że Niko odszedłby już latem do Hull City, gdyby nie perspektywa premii za udział w Lidze Mistrzów, która ofertę z Anglii uczyniła dla reprezentanta Węgier... nieatrakcyjną finansowo. Teraz, kiedy nie ma już magnesu w postaci Champions League trudno było nawet oczekiwać, że Nemanja nie rozejrzy się za nowym pracodawcą. Za rok skończy przecież 30 lat, zatem doszedł do punktu, w którym powinien podpisać najbardziej intratny kontrakt w karierze. Tymczasem w talii Jacka Magiery przestał być asem atutowym, trener mistrzów kraju coraz częściej na najtrudniejsze mecze wybierał warianty bez Nikolicia w wyjściowej jedenastce. A skoro tak, nie było już na co czekać. Przy mniejszej liczbie rozgrywanych minut, inne statystyki - a zwłaszcza te, z których rozliczany jest egzekutor - także muszą być przecież niższe. A obniżenie wskaźnika skuteczności na bank pociągnęłoby za sobą okrojenie możliwości wyboru kolejnego klubu.

Zresztą nie ma sensu się oszukiwać - przy swojej dynamice Nemanja jest aktorem charakterystycznym, który błyszczy głównie na mniejszych scenach. Atuty Węgra, ale również ograniczenia, wymuszają ustawienie taktyki wybitnie pod niego. Wówczas potrafi pięknie się odpłacić, strzelając seriami niczym z karabinu maszynowego. Kiedy jednak gra jest tak szybka jak w Lidze Mistrzów, bywa że dla Nikolicia jest... zbyt szybka. Dlatego nie pozostaje nic innego jak życzyć najlepszemu strzelcowi Legii powodzenia już w innym otoczeniu. Zrobił swoje, może odejść w poczuciu dobrze, a nawet bardzo dobrze wypełnionego obowiązku.

Odejście Nikolicia nie powinno jednak, a przynajmniej tak deklarują ludzie z pionu sportowego Legii, oznaczać początków rozbioru drużyny, która została zbudowana na Ligę Mistrzów. Michał Żewłakow, z którym miałem okazję niedawno rozmawiać, przekonuje, że przynajmniej do końca sezonu w Warszawie pozostanie Vadis Odjidja-Ofoe. Dyrektor sportowy stołecznego klubu dostał zapewnienie - od zawodnika, który jest sercem drużyny Magiery, ale też i od jego menedżera - że priorytetem dla Belga jest pełna odbudowa formy i wywalczenie tytułu mistrza Polski. Vadis jest świetnie poukładanym nie tylko piłkarzem, ale także człowiekiem, czym przy Łazienkowskiej wzbudza szacunek. Owszem, przychodząc do Legii był w rozsypce, ale nad tym, żeby szybko otrząsnął się po śmierci matki czuwał ojciec, który do tej pory - mimo 27 lat na karku zawodnika - ma osobiście dbać o to, aby syn mocno stąpał po ziemi.

Przy okazji ciekawostka - podobno między bajki można włożyć opowieści, że kluczem do odzyskania błysku przez Odjidję było zrzucenie zbędnych kilogramów. Bo tak naprawdę za wiele Belg ich wcale nie zrzucił. Po prostu wziął się do solidnego treningu, co po kilku tygodniach przyniosło efekty takie, jak wszyscy zakładali. A szczuplakiem Vadis nie jest, nigdy nie był, i już nie będzie. Ma po prostu słuszną budowę, która jednak - co potwierdził choćby w meczu w Gliwicach - nie przeszkadza mu solidnie się rozpędzić.


Adam GODLEWSKI

Odchodzi Nikolić, ale to nie oznacza początku wyprzedaży Legii
 
Podziel się newsem

 
Wyniki
 
 
26 kolejka
 
  Więcej  
 
Tabela
 
 
26 kolejka
 
  Więcej  
 
Strzelcy
 
 
26 kolejka
 
  Więcej  

W serwisie aktualnie jest: 3659 Na stronie, 20 Sezonów, 1338 Klubów, 0 Na forum, 51 Ligi polskie i zagraniczne, 16475 Zawodników, 105193 Artykułów, 8147 Rozgrywek, 177 Stadionów, 24031 Multimediów, 61770 Meczów, 0 Sędziów,

© 2007 - 2017 BY PIŁKANOŻNA TEAM

Ta witryna używa plików cookie, aby zapewnić użytkownikom maksymalny komfort przeglądania.
Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób je wykorzystujemy, kliknij więcej informacji.

Akceptuję Więcej informacji